Herba, herba, dużo herby! Z
mlekiem, bez mleka, w dziwnych 3 warstwowych drinach i, typowo po
malezyjsku, z lodem w foliowych siatkach. O 5 po południu, o 8 rano, 12 w
południe. W sumie to całodobowo. W Cameron Highlands mogliśmy
nadrobić zaległości w dziedzinie teiny.