Foodcore Lao
06:23Tajlandia z gara strony
10:03
Nie mogło się obyć bez tego posta. Krąży plota, że kuchnia tajska rządzi w całej Azji pd-wsch i nie tylko. Po Malezji, która niesamowicie wysoko postawiła poprzeczkę kulinarnych wypasów, apetyty były spore, a taki news mocno wszystkich motywował by zaszaleć na lokalnych ryniaczach sprawdzić czy to prawda.
Na longu wzdłuż Mekongu – część pierwsza, księga piąta. Północny Laos.
18:24
Nowy kraj, wielkie zmiany, dużo wody i
przygody. Czyli znów obraliśmy kierunek południowy i pędzimy
przez Laos, podobno jeden z tych krajów, do których chce się
wracać i wracać i wracać. Jeszcze nic o tym nie wiemy, ale jak nie dotrzemy do 3miasta, to znaczy, że zostaliśmy gdzieś w okolicy.
| Mekong jak się patrzy |
Welcome in Malaysia
12:38
Zmiany, zmiany, zmiany, zmiany! Pożegnaliśmy się z Indiami.
Definitywnie i na czas dłuższy. Koniec z curry, targowaniem się,
krowami na ulicy.... Pojazdem powietrznym przemknęliśmy nad półwyspem
Dekan, nad oceanem Indyjskim i kilkoma innymi miejscami (których nie
było widać bo było ciemno lub za wysoko) i rozpoczęliśmy nowy,
jak się szybko okazało, całkiem przyjemny etap tripu – czyli
Malezję.
Foodcore India
18:35200% wakacji, Kerala na bogato
16:42
Jak możemy wnioskować z ostatniej
ankiety, uważacie nas za przemęczonych, mających totalnie dość
szlajania się z deskami po azjatyckiej dziczy i w ogóle takich,
którym należą się konkretne wakacje od wakacji, najlepiej w opcji
all inclusive i na jachcie. Spróbowaliśmy więc luksusu w wersji hinduskiej...
Mumbaj - pełna kulturka (no, prawie...)
21:33(Ancient) city Rules!
17:42
Po kilku dzionach w plenerze postanowiliśmy wrócić (względnie) do cywilizacji. Spakowaliśmy się i zjechaliśmy do Bhaktapur, jednego ze starożytnych miast w dolinie Kathmandu. Masa świątyń, wąskie uliczki i klimat jak sprzed kilku wieków (potęgowany przez brak prądu), zapowiadały, że będzie spoko. No i było!